Stany Zjednoczone naciągają fakty, a w walce z epidemią przerzucają odpowiedzialność na innych
2020-03-25 20:32:51 CRI
W ostatnim czasie epidemia wirusa SARS-CoV-2 coraz szybciej rozprzestrzenia się na całym świecie. W tym kluczowym momencie, podczas gdy świat łączy współpraca w walce z epidemią, wysoko postawieni dyplomaci amerykańscy wypowiadają niemające podstaw, naciągające rzeczywistość i nieodpowiedzialne opinie. Pomawiają Chiny o to, że ukrywają prawdę o walce z epidemią i hamują kontrolę wirusa oraz że wywołały „globalną pandemię". Starają się w ten sposób przesunąć na Chiny odpowiedzialność za niezbyt silną reakcję władz amerykańskich. Metoda rozsiewania „politycznego wirusa" jest groźniejsza niż wirus sam w sobie, nie tylko nie pomoże ona w pokonaniu wirusa na terenie tego kraju, ale zaszkodzi również ochronie globalnego bezpieczeństwa zdrowia publicznego.

22 marca Stany Zjednoczone wskoczyły na pierwsze miejsce w świecie pod względem ilości potwierdzonych przypadków zachorowań na COVID-19. Budzi to zaniepokojenie amerykańskich mediów i obywateli Stanów Zjednoczonych. Chiny wychodzą właśnie z mgieł epidemii i są pełne współczucia dla trudnego położenia, w jakim znaleźli się obywatele Stanów Zjednoczonych. Mamy nadzieję, że jak najszybciej wygrają oni walkę z epidemią i przezwyciężą trudności. W tym miejscu chciałbym z życzliwością przekazać władzom Stanów Zjednoczonych trzy sugestie:

Nie należy deprecjonować wkładu Chin w walkę z epidemią, by nie przegapić okazji do jej opanowania. Strona chińska już od 3 stycznia regularnie przekazuje stronie amerykańskiej informacje dotyczące epidemii i podjętych środków zaradczych. Po tej dacie przywódcy obu krajów, przedstawiciele centrów kontroli chorób oraz szefowie ministerstw zdrowia – odpowiednio, kontaktowali się telefonicznie. Dwóch amerykańskich specjalistów wraz z grupą oddelegowaną przez Światową Organizację Zdrowia udało się do Chin by obserwować sytuację. Obie strony stale utrzymywały ścisły kontakt na każdym poziomie zarówno, jeśli chodzi o wymianę informacji, jak i współpracę techniczną. Wątpliwości budzi fakt, że przez dwa miesiące władze amerykańskie lekceważyły te informacje. Stanąwszy w obliczu epidemii w kraju władze amerykańskie nie tylko nie kiwnęły palcem, by się jej przeciwstawić, ale również nieustannie bagatelizowały wagę sytuacji, tak by rzeczy drobne stały się zupełnie nieistotne. Za przykład może tu służyć stawianie COVID-19 w jednym rzędzie z grypą i jedynie zdawkowe wzmianki o epidemii. Działania takie zaprzepaściły czas (2 miesiące), który dzięki podjętym przez siebie środkom zaradczym uzyskały Chiny, aby świat mógł się przygotować na to, co nadejdzie. Władze amerykańskie natomiast pozwoliły, by epidemia rozlała się po wszystkich stanach, co ucierpiało swoich obywateli.

Nie należy zrzucać odpowiedzialności na innych i „bawić się" w politykę. Mierząc się z epidemią wszyscy płyniemy na tej samej łodzi, a współpracując zatrzymamy chorobę. Nie ważne czy chodzi o kwestie związane z doświadczeniem w walce z epidemią, medycznymi środkami ochronnymi, czy też te związane z globalną współpracą, Stany Zjednoczone nie znajdą w powyższych aspektach partnera silniejszego i bardziej wiarygodnego niż Chiny, które pomogłyby uzupełnić braki w walce z epidemią. Jednak, co godne jest ubolewania, Stany Zjednoczone nadal pomawiają Chiny, przerzucają odpowiedzialność i szukają kozłów ofiarnych. Mimo, że Światowa Organizacja Zdrowia nadała chorobie nazwę „COVID-19", to Stany Zjednoczone w osobach Prezydenta, Sekretarza Stanu i członków Kongresu odwołując się do nowego typu koronawirusa fałszywie nazywają go „chińskim wirusem" , zwrócili się również do agencji federalnych o ujednolicenie stanowisk i dalsze szkalowanie Chin. Takie podejście strony amerykańskiej jest niemoralne i nieodpowiedzialne, a tym bardziej nie sprzyja zapobieganiu i kontroli epidemii w Stanach Zjednoczonych. Wzywam, więc stronę amerykańską do natychmiastowego zaprzestania upolityczniania epidemii, zaprzestania szkalowania dobrego imienia Chin i oczerniania innych krajów.

Nie należy egoistycznie lekceważyć współpracy międzynarodowej. Epidemia jest wyzwaniem, przed którym staje cała ludzkość. Władze Stanów Zjednoczonych uparcie dążą realizacji idei unilateralizmu i protekcjonizmu poprzez koncepcję „pierwszeństwa Stanów Zjednoczonych". Nie przysłuży się to globalnej współpracy w zwalczaniu epidemii. Podczas, gdy Chiny walczyły z epidemią zapalenia płuc związanego z COVID-19, władze Stanów Zjednoczonych nawoływały do „izolacji" Chin, twierdząc jednocześnie, że sytuacja epidemiologiczna w Chinach może pomóc w przyspieszeniu powrotu przemysłu produkcyjnego do Stanów Zjednoczonych. W czasie, gdy Chiny z ogromnym wysiłkiem inicjowały współpracę międzynarodową, władze Stanów Zjednoczonych nie wykazywały najmniejszego zainteresowania sytuacją epidemiologiczną w innych częściach świata. Na kolejnych konferencjach prasowych dotyczących epidemii władze amerykańskie nie wspominały zbyt wiele o współpracy z innymi państwami, czy też organizacjami międzynarodowymi. W czasie, gdy Chiny z całych sił starają się pomóc Europie i innym regionom zwalczyć rozprzestrzeniającą się chorobę, amerykańscy politycy pomawiają Chiny, kwestionując intencje i twierdząc, że pomoc płynąca z Państwa Środka ma „podłoże polityczne". Władze Stanów Zjednoczonych znane są z przeznaczania ogromnych środków na wsparcie działań mających znaczenie dla międzynarodowego zdrowia publicznego, zapewniały również, że pomogą Chinom w walce z epidemią, jednakże jak do tej pory nie wywiązały się z danego słowa.

Wirus nie zna granic, ani nie rozróżnia ras, a ludzkość może z nim wygrać tylko i wyłącznie dzięki wspólnym wysiłkom. Od samego początku Chiny w sposób otwarty, przejrzysty i odpowiedzialny informowały o epidemii zarówno Światową Organizację Zdrowia jak i inne kraje czy regiony, włączając w to Stany Zjednoczone. Chiny niezwłocznie przekazywały wyniki badań związanych z epidemią, udostępniały dokumenty o charakterze technicznym, takie jak plany zapobiegania i kontroli epidemii oraz plany diagnozowania i leczenia. Dokumenty te zostały przekazane ponad 100 krajom oraz ponad 10 organizacjom międzynarodowym i regionalnym, co pozwoliło wzmocnić współpracę międzynarodową w zakresie opracowywania leków i szczepionek antywirusowych. Chiny robią wszystko, co w ich mocy, aby nieść pomoc dla państw i regionów dotkniętych epidemią, w tym Polski. Działania te zostały docenione na świecie. Prezydent Andrzej Duda stwierdził, iż strona chińska podjęła terminowe i zdecydowane działania, by skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii. Z uznaniem wypowiadał się o obywatelach Chin oraz chińskich pracownikach medycznych, którzy walczyli z epidemią. Według niego warto by Polska czerpała z doświadczeń strony chińskiej w tej materii. Stwierdził również, że Polska stoi obecnie w obliczu poważnych wyzwań związanych z epidemią i pilnie potrzebuje środków ochrony medycznej. Podziękował stronie chińskiej za udzielenie natychmiastowego wsparcia, które uosabia głęboką przyjaźń między Polską a Chinami. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus również wypowiadał z uznaniem się o sposobach przeciwstawiania się chorobie przez Chiny, dzięki czemu zostały ustanowione nowe standardy w zapobieganiu i kontroli epidemii. W swoich wypowiedziach odniósł się także do wkładu Chin w światową walkę z epidemią, wyrażając swój ogromny podziw.

Amerykański myśliciel Ralph Waldo Emerson stwierdził: „Nie marnuj swojego życia na wątpliwości i strach". Przypominamy, więc przedstawicielom amerykańskich władz by uważnie słuchali głosów obywateli Stanów Zjednoczonych z myślą o ich stanach zdrowotnych i koncentrowali swą energię na wypełnianiu własnych obowiązków oraz ograniczyli niejasno motywowane ataki mające na celu pomówienia i intrygi. Przysłuży się to globalnej współpracy w walce z epidemią oraz wspomoże ochronę bezpieczeństwa zdrowia publicznego na świecie.

Autor: Liu Guangyuan - Ambasador ChRL w Polsce
Zobacz także
Polecamy
China Radio International.CRI. All Rights Reserved.
16A Shijingshan Road, Beijing, China