Francuski pisarz: Rolnicy uprawiający bawełnę z Sinciangu stali się „ofiarami” zachodnich plotek

2021-03-26 15:54:13
Podziel się:

Niektóre zachodnie firmy wykorzystały tak zwaną „pracę przymusową” jako pretekst do zaprzestania wykorzystania bawełny produkowanej w Sinciangu, co wywołuje zbiorowe oburzenie wśród chińskich internautów. W ciągu ostatnich dwóch lat „praca przymusowa” była częstym pretekstem dla niektórych amerykańskich i zachodnich sił antychińskich, aby oczerniać i atakować Sinciang. W związku z tym, francuski pisarz, autor książki „Koniec fake news o Ujgurach"(Oughours, pour en finir avec les fake news), Maxime Vivas, stwierdził niedawno w wywiadzie dla portalu Haiwainet, że rolnicy uprawiający bawełnę z Sinciangu stali się „ofiarami” zachodnich plotek.

Vivas zdemaskował absurdalność plotek dotyczących tak zwanej „pracy przymusowej”. Dał przykład mówiąc, że mieszka na obszarze uprawy winorośli we Francji. W sezonie zbiorów lokalni plantatorzy winogron zatrudniają zbieraczy winogron z Hiszpanii, Maroka i innych krajów. Nikt nie nazwałby tych robotników „niewolnikami”, ale nazywa się ich pracownikami sezonowymi. Jednak, gdy to samo wydarza się w Sinciangu, zachodnie media podają, że zbieracze bawełny są „niewolnikami”.

Vivas uważa, że niektóre siły zachodnie, które oczerniają Sinciang, nie przejmują się jaka jest prawda, ponieważ „karta Sinciangu” jest tylko wygodnym pretekstem do stłumienia Chin. Niektórym amerykańskim firmom rząd zakazał importu bawełny z Sinciangu. Mieszkańcy Sinciangu stali się „ofiarami” tej polityki. Fałszywe twierdzenia, takie jak „praca przymusowa”, mogą doprowadzić do uprzedzeń wobec Sinciangu i jego pracowników.

Ranking