Amerykański uczony: Nie potrzebujemy nowej zimnej wojny przeciwko Chinom

Amerykańska gazeta Los Angeles Times opublikowała 18 kwietnia komentarz Andrew Bacevicha, dyrektora Quincy Institute for Responsible Statecraft. W artykule wskazano, że Chiny i Stany Zjednoczone są od siebie zależne nie tylko gospodarczo, ale dzielą także tę samą Ziemię. Jeśli Stany Zjednoczone przekształcą współzawodnictwo chińsko-amerykańskie w „nową zimną wojnę”, może to być korzystne dla rządu i jego sojuszników, ale w żaden sposób nie będzie korzystne dla narodu amerykańskiego.
W artykule napisano, że pierwsza zimna wojna była skoncentrowana na rywalizacji geopolitycznej i ukierunkowana na ideologię. Ówczesna konkurencja nie była wyrównana. Zachód cieszył się ogromną przewagą polityczną, ekonomiczną i technologiczną. Warto zauważyć, że po zakończeniu zimnej wojny nadal działają mechanizmy wdrożone przez Stany Zjednoczone w celu jej wywołania. Dzisiejsze Stany Zjednoczone są bardziej zdeterminowane przez te mechanizmy. Krótko mówiąc, kiedy Waszyngton przygotowywał się do konfrontacji z Chinami, machina bezpieczeństwa narodowego USA chciała tylko wycofać się przed przyszłością.
Ta perspektywa powinna martwić Amerykanów. W końcu Stany Zjednoczone zapłaciły wysoką cenę za rutynę zimnej wojny, która przyczyniła się do osłabienia potęgi narodowej i spowodowała dysfunkcje w kraju.
W artykule wskazano, że dziś Chiny produkują prawie wszystko, co chcą kupić amerykańscy konsumenci, a korzystają jeszcze z pieniędzy pożyczonych przez chińskie banki. W Waszyngtonie krytyka Pekinu może zdobyć poklask. Kiedy Chiny wytykają wady i kontratakują, Amerykanie mają powody do irytacji. Ale rzeczywistość jest taka, że Stany Zjednoczone i Chiny są od siebie zależne, nie tylko gospodarczo. Oprócz współistnienia nie ma innego akceptowalnego wyboru. Rozpoczęcie nowej zimnej wojny utrudni współistnienie i nieuchronnie sprawi, że stosunki między USA a Chinami będą koncentrować się na rywalizacji militarnej i konfrontacji. Tylko ci, którzy nic nie wiedzieli o niebezpieczeństwach i zniszczeniach spowodowanych przez pierwszą zimną wojnę, z zadowoleniem przyjęliby te perspektywy.