Wywiad polskiego eksperta wywołał w polskim internecie dyskusję na temat stosunków polsko-chińskich

2021-04-07 14:08:12

Kilka dni temu Jacek Bartosiak, założyciel i właściciel think-tanku Strategy&Future, ekspert od spraw geopolityki, w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej stwierdził, że Polska zaprzepaściła kilka lat temu szansę na ściślejsze relację z Chinami. Wywiad był szeroko komentowany w środowisku znawców spraw międzynarodowych oraz samych internautów.

Główną tezą Jacka Bartosiaka jest twierdzenie, że w latach 2015-16., dzięki sprzyjającej sytuacji międzynarodowej Polska mogła nawiązać bardziej ściślejszą współpracę z Chinami. "Chińczycy mogliby pomóc Polsce przełamać zachodnie monopole, wpuścić świeżą krew, technologie, w których są znacznie lepsi – np. w transporcie i infrastrukturze kolejowej - uważa Bartosiak. Chińczycy mają coraz więcej pieniędzy, coraz większą gospodarkę i naturalnym symptomem tego są inwestycje zagraniczne w kluczowe sektory, w sektory przyszłości, bądź to w kluczowe elementy globalnego łańcucha dostaw, które są ważne dla Chińczyków. Dotyczy to też miejsc na świecie, które mają znaczenie z punktu widzenia celów rozwojowych Chin." - kontynuuje swoją wypowiedź. Polska według Jacka Bartosiaka kilka lat temu była postrzegana przez Chińczyków jako takie miejsce.

W 2015 roku doszło do wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy w Pekinie oraz po roku Przewodniczącego Xi Jinpinga w Warszawie. To był złoty czas, dobry klimat w stosunkach obu krajów, ponieważ według Bartosiaka, Chiny uważały Polską jako bardzo ważne miejsce w budowaniu dróg transportowych do Europy. Polska dzięki swojemu korzystnemu położeniu geograficznemu znajduje się na drodze przesyłania towarów z Chin do Europy, a poprzez swoje członkostwo w Unii Europejskiej jest doskonałym przyczółkiem na rynki całej Wspólnoty. "Z tych powodów Polska i cała Europa Środkowo-Wschodnia były bardzo ważne, jako region przez długi czas zapomniany. Z deficytami inwestycyjnymi w infrastrukturę, region, który jest skomunikowany jako podwykonawca z Europą Zachodnią, a nie samodzielny. Wydawało się, że mamy wspólne interesy." - uważa Bartosiak.

Według właściciela think-tanku Strategy&Future, należało 5 lat temu wpuścić chiński kapitał do Polski i stworzyć regulacje prawne, które pozwoliłyby kontrolować jego przepływy, tak aby Polska decydowała w co inwestowane będą chińskie pieniądze. Chińska technologia i kapitał wchodziłby na zasadach ustalonych przez Polskę, na przykład w infrastrukturę kolejową, czyli w te sektory, które Polska chce wzmocnić lub zdemopolizować.

Bartosiak twierdzi na łamach Dziennika Gazety Prawnej, że niestety Polska zaprzepaściła tę szansę. Teraz zmieniła się sytuacja geopolityczna, rywalizacja amerykańsko-chińska weszła w nową ostrzejszą fazę. Według Bartosiaka Chiny budują obecnie przyczółki w Europie na południu oraz w relacjach z Niemcami i z Francją. Europejczycy z Zachodu wcale nie chcą stanąć po stronie Ameryki w tym sporze. Polska stoi obok Ameryki, która jest gwarantem bezpieczeństwa, ale nie ma wpływu, na obecną zmianę sytuacji międzynarodowej i będzie musiała podążyć za tym co robią Europejczycy. "Teraz obawiam się, że Niemcy dogadają się z Chińczykami i z czasem podpiszą traktat handlowy wynegocjowany w grudniu 2020 r. i to chińsko-niemiecki kapitał będzie u nas inwestował, bez naszych regulacyjnych mechanizmów kontroli, bo to zostanie nam narzucone z zewnątrz." - twierdzi Bartosiak.

Na twitterze rozgorzała gorąca dyskusja na temat opinii zawartych w wywiadzie Jacka Bartosiaka. Część internautów uważa, że pomimo tezy o straconej szansie, współpraca z Chinami cały czas się rozwija. W 2020 roku inwestycje firm chińskich w Polsce osiągnęły miliard złotych. To trzy razy więcej niż w 2019 r. i mniej więcej tyle, ile w ciągu ostatnich 10 lat. Pojawiają się jednak głosy, że oba kraje nie maje wiele płaszczyzn współpracy. "W krótkich słowach: nie było. I mówię to z perspektywy człowieka, który wtedy pracował jako dyplomata w Ambasadzie RP w Pekinie." - w ten sposób odniósł się na twitterze do słów Bartosiaka na temat „wspólnych interesów” obu krajów, były polski dyplomata w Pekinie, a obecnie ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcin Przychodniak, odsyłając zainteresowanych do swoich artykułów, gdzie przedstawia swoje racje. Kilku komentujących dodatkowo podważa, przekonanie właściciela think-tanku Strategy&Future o Polsce, która jest bramą Chin do Europy, uważając takie twierdzenia za mit. Większość komentujących zgodziła się jednak z tezami Jacka Bartosiaka. Ciekawym może być komentarz autorów bloga Bezpieczeństwo i Strategia, którzy uważają, że Bartosiak "(...) z jednej strony ma rację, że Chiny były dla Polski dużą szansą ok. 2015 roku. Ale z drugiej administracja była kompletnie nie przygotowana na tą szansę. Nie było strategii, ludzi znających Chiny, nie mówiąc już o tych umiejących mówić po chińsku."

Źródło: https://biznes.gazetaprawna.pl, twitter.com

Ranking