Europejska opinia publiczna zdecydowanie potępia amerykańską prowokacje

2022-08-07 19:04:42
Podziel się:

W ciągu ostatnich kilku dniach, w odpowiedzi na wizytę przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na Tajwanie, lekceważącą silny sprzeciw Chin, międzynarodowa opinia publiczna, w tym kraje europejskie, surowo potępiła USA za ten prowokacyjny czyn.

Alberto Bradanini, były ambasador Włoch w Chinach, powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że była to celowa amerykańska prowokacja, której celem było wywołanie napięcia, a nawet konfliktu z Chinami. Stany Zjednoczone desperacko dążą do obrony swojej hegemonii na polu politycznym, gospodarczym i finansowym, kosztem interesów reszty świata.

Członek Czeskiej Partii Liberalno-Demokratycznej Jiri Kobza powiedział, że Stany Zjednoczone zawsze stosowały podwójne standardy, co jest bardzo ciekawą schizofrenią, która prowadzi do coraz większej liczby wojen i konfliktów na całym świecie.

Zoran Spasic, dyrektor Centrum Współpracy między Serbią a krajami azjatyckimi, napisał w artykule, że stabilność relacji chińsko-amerykańskich jest powiązana ze stabilnością globalną. Takie bardzo negatywne amerykańskie działania prawdopodobnie przyćmią i tak już zmagający się z problemami globalny proces ożywienia gospodarczego.

Polski niezależny pisarz Krzysztof Farion napisał artykuł, w którym stwierdził, że wizyta Pelosi na Tajwanie jest sprzeczna z zaangażowaniem się Stanów Zjednoczonych w zasadę „jednych Chin”. W obliczu amerykańskiej prowokacji, Chiny z całą pewnością nie pozostaną bierne i nie będą przyglądać się bezczynnie. Chiny mają prawo do mocnej i stanowczej reakcji na amerykańską prowokacje, ponieważ tylko w ten sposób pokażą, że są silnym państwem.

Our Privacy Statement & Cookie Policy

By continuing to browse our site you agree to our use of cookies, revised Privacy Policy and Terms of Use. You can change your cookie settings through your browser.
I agree