
Niedawno japońska firma Tokyo Electric Power Company (TEPCO) ujawniła, że w rzeczywistości ilość rozpylonej w morzu skażonej radioaktywnie wody była daleka od pierwotnie zapowiadanych 100 mililitrów, ale była dziesiątki razy większa, sięgając kilku litrów.
W odpowiedzi na to, 1 listopada rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin powiedział, że po raz kolejny pokazuje to, że wewnętrzne zarządzanie firmą TEPCO od wielu lat jest chaotyczne, a firma oszukuje opinię publiczną.
Wang Wenbin zwrócił uwagę, że wypadek ten po raz kolejny potwierdził znaczenie ustanowienia długoterminowego i skutecznego międzynarodowego systemu monitorowania. Wzywamy Japonię do poważnej odpowiedzi na obawy społeczności międzynarodowej, do odpowiedzialnego pozbywania się skażonej radioaktywnie wody oraz do pełnej współpracy w celu ustanowienia skutecznego międzynarodowego systemu monitorowania przy pełnym i znaczącym udziale krajów sąsiadujących z Japonią i innych zainteresowanych stron – powiedział rzecznik chińskiej dyplomacji. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) powinna również odgrywać konstruktywną rolę i wziąć na siebie odpowiedzialność za ścisły nadzór nad Japonią i zdecydowanie działać na rzecz zapobiegania występowania długotrwałych szkód dla środowiska morskiego i ludzkiego zdrowia, powstałych w wyniku zrzutu skażonej radioaktywnie wody do morza – podkreślił rzecznik chińskiego MSZ. (Z.H.)