Guangdong, Jiangsu, Fujian i Shandong, czyli prowincje nadmorskie, z których pochodzi większość chińskiego eksportu, obniżyły swoje cele wzrostu obrotów handlowych w bieżącym roku. Korekta wynika z niezbyt optymistycznych perspektyw rozwoju sytuacji na rynku międzynarodowym. W roku minionym w regionach tych oczekiwano wzrostu obrotów handlowych z zagranicą na poziomie od 8% do 10%. Na rok bieżący władze prowincjonalne powszechnie zakładają wzrost zaledwie 5-procentowy.
Jak donosi "Dziennik Informacji Ekonomicznych", mimo podejmowania szeregu działań stymulujących handel z zagranicą, w większości prowincji nie udało się osiągnąć założonych na miniony rok celów w tym zakresie. Jedynie w Guangdongu, na który przypada jedna czwarta chińskiego handlu zagranicznego, zrealizowano wzrost na poziomie 7,7%, wobec założonego celu w wysokości 7,5%. Nawet tam prowincjonale władze zdecydowały się jednak obniżyć tegoroczną prognozę do 5%.
Spowolnienie wynika z sytuacji na rynku światowym. Prognozowany na ten rok wzrost globalnych obrotów handlowych ma być zaledwie jednocyfrowy. Jak sugerują eksperci, okres ten powienien chińskim firmom posłużyć do przeprowadzenia zmian strukturalnych, które pozwoliłyby im zdobyć nowe przewagi konkurencyjne na rynku międzynarodowym.










