Informacja o naszej redakcjiInformacja o CRI
China Radio International
Wiadomości z Chin
Wiadomości z Zagranicy
Gospodarka
Kultura
Nauka i Technika
Sport
Ciekawostki
Nasze propozycje

Informacje o Chinach

Podróże po Chinach

Mniejszości

Przysłowia chińskie 

Sport

Chińska Kuchnia
(GMT+08:00) 2004-09-16 15:01:24    
Życie po emeryturze

CRI

W miarę rozwoju gospodarki Chin stopa życiowa ludnoćci znacznie się podniosła. Długowieczność Chińczyków stopniowo wzrasta. Liczba starszych ludzi w wieku wyżej 60 lat w Chinach liczy 130 milionów, stanowiąc 10% ogólnej populacji chińskiej. W ostatnich latach rząd chiński przywiązuje wielką wagę do podnoszenia poziomu życie starszych ludzi. Pan Liang Quanbing jest byłym radcą ambasady Chin w Warszawie, przeszedł na emeryturę już na początku 1997.

On cieszy się dobrym zdrowiem i czynił wysiłki na rzecz pogłębiania zrozumienia i przyjaźni między obu narodami Chin i Polski, omawiając o swe życie po emeryturze on powiedział,że nadal coś sobie w swoim zawodzie i to prawie regularnie, na przykład piszać i przekładać różkne artykuły poświęcone kulturze polskiej, będąc tłumaczem dla różnych delegacji kulturalnych z Polski. Słowem jeszcze służe wymianie kulturalnej między Chinami a Polską przy pomocy opanowanych w młodości znajomości językowych. Postępując w ten sposób chciałem, żeby znajomości językowe zdobyte wieloletnimi wysiłkami, kosztem rządów obu krajów, nie poszły do lasu już z moim miejscem na emeryturę, żeby Chiny i Polska jeszcze miały ze mnie jakiś pozytek, żeby moje stare lata były bardziej sensowne i pełne treści.

W miarę podnoszenia stopy życiowej Chińczycy nie tylko dążą kupowania lepszej odzieży i dobrego jedzenia,również dążą do wysokiej jakości życia kulturalnego, 20 lat temu fortepian był przedmiotem zbytku dla rodzi chińskich,a obecnie w miastach dużo rodzin kupuje fortemiany dla dzieci. Imię Fryderyk Chonpin nie jest obce dla Chińczyków oni chcą bardziej poznać Shopina.Książka wydana w Chinach "w jaki sposób grać Chopina ma sens.pan Liang Qubin tłumaczył tę książkę.Ta książka została bardzo dobrze przyjęta przez specjalistów i amatorów muzyki pianistycznej w Chinach ze względu na jej wartości naukowe i praktyczne co napewno przyczyni się do pogłębienia zrozumienia muzyki polskiego geniusza i właściwej jej interpretacji.Omawiając o tej książce

Pan Lian Powiedział, że muszę otwarcie się przyznać, że przetłumaczenie tej książki jest praca ponad poziom mojej wiedzy. To w takim razie, co skłoniło mnie i moją żonę do podejęcia tej roboty.

Otóż kiedy otrzymałem ta książkę w orginale, przedstawiciele Towarzystwa Chopina i Międzynarodowej Fundacji Chopina oraz przedstawiciele Związku Muzyków Chińskich jednocześnie życzyli, żebyśmy przyjęli zadanie przełożenia tej książki. Wobec ich prośby otczuwaliśmy pewien dług, w stosunku do społeczeństw Chin i Polski, który powinien spłacić.Wiedzieliśmy też z doświadczeń pracy w Warszawie, z tego rodzaju książki napewno są potrzebne młodym studentom, bo uczestnicy Konkursu Chopinowskiego z Chin pytali niejednokrotnie czy są w Polsce tego rodzaju książki pomocnicze. W stosunku do nich też mamy pewien obowiązek. Poza tym mój kolega z Uniwersytetu Warszawskiego obiecał jak będziemy mieli teksty tłumaczenia na brudno, on może nam poprawiać w całości. Dlatego nabierając odwagi rozpoczęliśmy praca przekładu. Pan Liang powiedział, że w miarę rozwoju gospodarki i podnoszenia stopy życiowej ludności, zaopatrzebowanie kulturalne jest coraz większe, w tym i zaopatrzebowanie na muzykę. Teraz spacerując po blokach mieszkalnych w Pekinie można słyszeć dówięki fortepianu. Jest to coś imponującego. Naturalnie, że Chopin tu zajmuje ważne i specyficzne miejsce.