W wyniku przebytej w dzieciństwie gorączki Suolang Cuome jest niepełnosprawna. Jednak dzięki swej sile woli przezwyciężyła niesprawiedliwość losu. Wielu ludzi dziwi jej dzielność i spokój. A ona uśmiecha się tylko i mówi, że jedynym wyjściem jest optymizm i trzeba przyjąć to co, nam niesie los.
Teraz Suolang Cuome może polegać na własnych siłach i być niezależna. Pracuje ciężko, ale jest bardzo zadowolona. Według niej marzenia są zbyt odległe, nieosiągalne. Woli skupiać się na prostszych pragnieniach i je realizować. Na pytanie o plany przyszłość odpowiada: "Chcę prowadzić sklep tak dobrze, żeby móc otworzyć większy."














