|
Chińskie ministerstwo zdrowia zaprzeczyło wcześniejszym doniesieniom mediów, iż śmierć 12-letniej dziewczynki z prowincji Hunan spowodowana była przez wirus ptasiej grypy. We czwartek o takiej możliwości napisała jedna z wychodzących w Hongkongu gazet "South China Morning Post".
Ze wstępnych badań wynika, iż przyczyną śmierci dwunastolatki była ostra forma zapalenia płuc połączona z niewydolnością serca. W jej krwi nie stwierdzono obecności śmiercionośnego wirusa. He Yin zachorowała po zjedzeniu pieczonego kurczaka, który padł w wyniku zarażenia wirusem ptasiej grypy. Dziewczynka zmarła w dzień po przewiezieniu do szpitala, 17 października. We wiosce Wantang, skąd pochodziła, kilka dni temu stwierdzono obecność ptasiej grypy u drobiu. Stąd istniała obawa, że śmierć dziecka może być także spowodowana przeniesieniem się wirusa ze zwierząt na ludzi.
Po zjedzeniu kurczaka z podobnymi objawami do szpitala przewieziony został także dziewięcioletni brat He Yin. Jednakże ni w jego krwi, a także krwi matki obojga dzieci, nie stwierdzono obecności wirusa. Stan zdrowia dziewięciolatka od prawie tygodnia jest już stabilny.
W prowincji pracują obecnie eksperci Chińskiego Ministerstwa Zdrowia, którzy mają wydać ostateczną ekspertyzę w tej sprawie. Ministerstwo potwierdziło, iż wybuch ptasiej grypy wśród drobiu we wiosce Wantang spowodował śmiercionośny wirus H5N1.
|