Komentarz: Europa jasno zrozumiała, że na pierwszym miejscu Stanów Zjednoczonych są ich własne interesy

2022-12-04 19:13:16
Podziel się:

W dniu 2 grudnia, prezydent Francji Emmanuel Macron zakończył swoją trzydniową wizytę w Stanach Zjednoczonych. Macron, który potrafi dobrze prowadzić negocjacje, tym razem udał się do Stanów Zjednoczonych, głównie po to, aby uchronić europejskie firmy przed negatywnymi skutkami amerykańskiej „Ustawy o redukcji inflacji”. Ostatecznie nic nie osiągnął, a stosunki amerykańsko-europejskie w dalszym ciągu są rozdarte i wypełnione żalem. Oczywiście, aby przyjąć godnie przywódcę Francji, „najstarszego” sojusznika Stanów Zjednoczonych, zorganizowano uroczysty państwowy bankiet i przygotowano bogatą agendę rozmów, obejmującą politykę, gospodarkę, technologię, kulturę i inne dziedziny.

W sierpniu tego roku prezydent USA Joe Biden podpisał „Ustawę o redukcji inflacji”, wprowadzającą szereg zachęt dla amerykańskich podmiotów, w tym wysokie dotacje oraz promującą produkcję i użytkowanie pojazdów elektrycznych oraz innych zielonych technologii w Stanach Zjednoczonych. Wzbudziło to ogromne niezadowolenie wśród krajów europejskich. Uważają one, że wspomniana ustawa pogłębi jeszcze większe kurczenie się europejskiej produkcji przemysłowej i zmusi europejskie firmy do przeniesienia swoich linii produkcyjnych do Stanów Zjednoczonych.

Broniąc interesów Europy, już pierwszego dnia po przybyciu do Stanów Zjednoczonych, Macron skrytykował „Ustawę o redukcji inflacji”, za rozwiązywanie problemów Stanów Zjednoczonych w sposób, który zagraża europejskim interesom. Macron powiedział również, że Francja jako „dobry przyjaciel”, chce być „szanowana” przez Stany Zjednoczone i opowiada się za większą koordynacją gospodarczą po obu stronach Atlantyku. W odpowiedzi na apel Macrona, Biden powiedział, że Stany Zjednoczone nie będą przepraszać Europy i mogą dokonać „drobnych poprawek”, ale nie określił konkretnych kroków. Niektóre niemieckie media zwróciły uwagę, że jeśli chodzi o kwestie związane z interesami gospodarczymi, pierwszym wyborem Stanów Zjednoczonych są zawsze ich własne interesy i Europejczycy muszą to dobrze zrozumieć.

Dla Macrona i europejskich przywódców, wielki uroczysty państwowy bankiet w Białym Domu, nie przykryje faktu, że Stany Zjednoczone nigdy nie postrzegały Europy jako sojusznika, ale jako „chłopca do bicia” mającego zapobiegać katastrofom i pożarom, przedmiot do utrzymania amerykańskiej hegemonii i stronę, którą można oszukać i która zapłaci za interesy Stanów Zjednoczonych.

Our Privacy Statement & Cookie Policy

By continuing to browse our site you agree to our use of cookies, revised Privacy Policy and Terms of Use. You can change your cookie settings through your browser.
I agree