Chińska koncepcja „Sponge City” coraz bardziej popularna w polskich miastach

2022-12-09 23:48:37
Podziel się:

Chińska idea zielonej metropolii potrafiącej wykorzystywać wodę deszczową – „Sponge City – miasto gąbka”, zdobywa na świecie coraz większe uznanie. Koncepcja urbanistyczno-ekologiczna, która skłania miasta do inwestowania w zielono-niebieską infrastrukturę i aranżowania przestrzeni w ten sposób, by woda nie była zagrożeniem, a sprzymierzeńcem, staje się również coraz bardziej popularna w polskich miastach.   

Idea „Sponge City”, czyli miasta gąbki została zainicjowana w czasie dużych powodzi w Chinach, w latach 2012-2013. Zaobserwowany został wtedy negatywny wpływ betonowania ogromnych połaci chińskich miast, które uniemożliwia równomiernie wchłanianie wody w ziemię. W wyniku deszczów i wezbrań wody, spływała ona po nieprzepuszczalnych i utwardzonych powierzchniach wprost do systemów kanalizacyjnych miast, które ze względu na zbyt małą przepustowość, nie były w stanie obsłużyć tak gwałtownego wzrostu jej objętości, czego finalnym efektem były podtopienia. To właśnie wówczas pojawiło się hasło wysunięte przez przewodniczącego Chin Xi Jinpinga: „miasta powinny być jak gąbki” i rozpoczął się w Chinach boom na wprowadzanie rozwiązań związanych z zieloną i niebieską infrastrukturą. Dodać jednak należy, że już od ponad dwudziestu lata w Chinach rozwijała się ta koncepcja planowania, chociaż nie posiadała ona oficjalnej nazwy. W 2000 roku, prekursorem takiego „gąbczastego” rozwiązania był Pekin, w którym zaprojektowano Beijing Zhongguancun Life Science Park, gdzie wykorzystano tereny podmokłe do gromadzenia i oczyszczania wody opadowej. W Chinach można, więc dzisiaj spotkać najwięcej w świecie „miast-gąbek” i rozwiązań tej koncepcji w poszczególnych miastach, niemniej rzeczywiście gwałtowne rozkwit tej idei pojawił się po wspomnianych w drugie dekadzie XXI wieku i to właśnie wtedy powstała nazwa „Sponge City” stosowana teraz powszechnie przez specjalistów od spraw urbanistyki, architektury, czy ekologii.  

W Chinach zaczęto rozwijać programy służące udrażnianiu przepływów wody w mieście, rozwijania zielonej infrastruktury, projektowania nowych kwartałów miasta zgodnie z założenie większej asymilacji i minimalnej ingerencji w środowisko naturalne. Chińscy architekci, urbaniści, projektanci zaczęli wprowadzać wiele rozwiązań, które stały się wkrótce popularne na całym świecie. Chiny co naturalne stały się pierwszym państwem, w którym na ogromną skalę zaczęto wprowadzać ideę „miasta gąbki”. W 2020 roku w szanghajskiej dzielnicy Pudong, pod nazwą Nowe Miasto Nanhui, powstaje nowoczesne miasto dla 450 tys. mieszkańców, które ma być wzorowym przykładem miejsca realizującego najważniejsze zasady miasta gąbki. Pierwsza i najważniejsza zasada, a zarazem  najbardziej proste rozwiązanie, które można wdrożyć już na etapie projektowania miasta, czy rozbudowanie nowych jego dzielnic, to pozostawienie jak największej ilości niezabetonowanych przestrzeni. Projektowanie w ten sposób, by nowoczesna infrastruktura wtapiała się w środowisko. Tworzenie na terenie miast terenów biologicznie czynnych i powierzchni przepuszczalnych dla wody, czyli parków, skwerów, ogródków działkowych, przydomowych ogrodów, w których mieszkańcy miast będą mogli znaleźć chwilkę spokoju i ukojenia, ale które będą spełniały również bardzo ważną funkcję w systemie obiegu wody w całym mieście. Innym pomysłem jest zakładanie ogrodów deszczowych koniecznie zawierających warstwę lub kilka warstw oczyszczania wody. Chińska koncepcja „miasta gąbki”, proponuje również wiele rozwiązań, dla już „zabetonowanych” miast. Są to między innymi alternatywne formy zieleni, czyli zielone dachy i zakładanie ogrodów na elewacjach budynków, po ich odpowiedniej adaptacji, tzw. żyjące ściany. Kolejnymi przykładami są zielone torowiska, dachy z rozchodników (rośliny bardzo chętnie wykorzystywanej do takich projektów) na wiatach przystanków komunikacji miejskiej, maty rozchodnikowe zamiast trawników wokół obiektów, chodniki, z szerokimi odstępami płytek, między którymi rośnie zieleń, rabaty roślinno-drzewne wzdłuż ulic, pnącza roślin na elewacjach budynków.     

Nic dziwnego, że chińska koncepcja nastawiona na środowisko i stosowana również jako narzędzie do walki ze zmianami klimatu, została ciepło przyjęta przez pro-ekologiczną Europę. Najbardziej spektakularne i w najszerszej skali idee „Sponge City” realizowane są w Berlinie, Paryżu i Kopenhadze. W Polsce pierwsze projekty realizujące chińską koncepcję można zaobserwować na ulicach Gdańska, Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Bydgoszczy. Przykładowo na terenie Gdańska, wprowadzane są rozwiązania mające na celu wchłanianie wody deszczowej i magazynowanie przy pomocy systemu małej retencji w postaci ogrodów deszczowych, parków retencyjnych, niecek. W Bydgoszczy wprowadzony został program „Miasto jak gąbka”, który w pierwszym etapie składa się z modernizacji istniejącej infrastruktury kanalizacji deszczowej w mieście i budowy jej nowych elementów. Kolejnym etapem jest udrożnienie systemu odbioru nadmiaru opadów, ale w dalszym ciągu to tylko cześć programu. Równie ważne jest, aby woda deszczowa nie spływała w całości do kanalizacji i później do rzeki, tylko żeby zasilała i wsiąkała w wody gruntowe. Dlatego zgodnie z ideą „Sponge City” Bydgoszcz rozwija zielono-niebieską infrastrukturę, poprzez zastosowanie roślinności buforowej zwiększającej powierzchnie wsiąkania wody, stosowanie nawierzchni przepuszczalnych na dużych powierzchniach, tworzenie ogrodów deszczowych.

We Wrocławiu został opracowany „Katalog Dobrych Praktyk” zawierający wytyczne do gospodarowania wodami opadowymi spływającymi z nawierzchni pasów drogowych. Na wrocławskim osiedlu Ołbin zrealizowano projekt Grow Green, którego rozwiązania idealnie wpisują się w chińską koncepcję „miasta gąbki”, poprzez wprowadzanie alternatywnych form zieleni w miejscach wcześniej nieużytkowanych i pustych oraz stworzenie systemu małej retencji. Spośród 120 lokalizacji, które były zaproponowane przez mieszkańców osiedla, wybrano 8 obszarów: 7 podwórek między kamienicami oraz jedną ulicę. Na skrzyżowaniu wybrukowanych ulic Daszyńskiego i Żeromskiego zostały ustawione pod koniec 2019 roku, tzw. parklety, skrzynie z zielenią. Przy ulicy Daszyńskiego wprowadzono różne formy zieleni – w chodniku, przy budynkach, na ścianach i w donicach. Udało się rozszczelnić nawierzchnie ulicy i wygospodarować warunki bytowe dla roślin w połowie szerokości chodnika. Sukcesem projektu jest wprowadzenie drzew w ulicy, które poddane będą stałej pielęgnacji, w tym przycinaniu oraz formowaniu. Wszystko, po to by przyczynić się do zniwelowania efektu wyspy ciepła i pobudzić retencje w tym miejscu. Nowatorski projekt nie spodobał się jednak wielu mieszkańcom i policji. Wskazywano, że zmniejszono szerokość ulic, zabrano miejsca do parkowania, a policja domagała się demontażu parkletów, podnosząc argument, że skrzynie ograniczają widoczność kierujących samochodami. Inni mieszkańcy uważają, że okolica zrobiła się nie tylko ładniejsza, ale skrzynki to również wygoda, można na nich usiąść i odpocząć. Ograniczona został ruch tranzytowy przez osiedle, ponieważ skrzynie sprawiły, że dużo kierowców omija ten obszar, a inni jeżdżą po nim wolniej. Pomimo negatywnych głosów, obecne trendy są jednoznaczne. „Sponge City” to ratunek dla współczesnych miast i ludzi w nich mieszkających. To próba powrotu do korzeni, do zieleni w  miastach, którą sukcesywnie usuwano pod realizację współczesnych potrzeb.

 

Tekst: Grzegorz Gołojuch

Źródło: rp.pl, zielonainfrastruktura.pl, wroclaw.se.pl;

Our Privacy Statement & Cookie Policy

By continuing to browse our site you agree to our use of cookies, revised Privacy Policy and Terms of Use. You can change your cookie settings through your browser.
I agree