Trzy kolory: "Czerwony"
2013-10-30 10:05:08 CRI


Bohaterka filmu

W tym roku przypada dwudziesta rocznica powstania filmowej trylogii Krzysztofa Kieślowskiego "Trzy Kolory". W poprzednim programie mówiłam o filmie „Biały". Dziś będę kontynuować moją opowieść o tej filmowej trylogii.
Film „Czerwony" opowiada historię młodej Francuzki oraz dwóch sędziów: emerytowanego i młodego. Bohaterka filmu Valentine, która studiuje i pracuje dorywczo jako modelka, jest otwarta i pełna życia. Pewnego dnia jej samochód przypadkowo uderza w dużego psa. Dzięki adresowi umieszczonemu na obroży, Valentine znajduje właściciela, którym jest emerytowany sędzia, ale okazuje się, że ten samotny człowiek psa już nie chce. Valentine zabiera zatem zwierzę do domu.

Po kliku dniach sędzia przysyła jej dużą sumę pieniędzy, przekraczającą znacznie koszty leczenia psa. Kiedy ten dochodzi do siebie, ucieka do swojego starego pana. Valentine odwiedza sędziego ponownie, aby zwrócić mu pozostałe po pokryciu kosztów leczenia pieniądze. Ku swojemu zaskoczeniu, odkrywa przy tej okazji, że emerytowany sędzia podsłuchuje rozmowy telefoniczne swoich sąsiadów.

Tematem filmu „Czerwony" jest braterstwo, ale w postaci emerytowanego sędziego widzimy jedynie samotność i nieufność wobec innych ludzi. W młodości jednak również jemu nie brakowało entuzjazmu i życiowej energii. Zdrada dokonana przez jego ukochaną pozostawiła mu niezatarte rany. Wiele lat później sądził swego miłosnego rywala i, całkowicie zgodnie z prawem, skazał go za przestępstwa gospodarcze. Sam jednak nie był przekonany, że potraktował tego człowieka sprawiedliwie. Okazuje się, że przebaczenie również jest typem "braterstwa". Wybaczając przewiny innym, uwalniamy się z okowów własnych emocji. Można powiedzieć, że "braterstwo" jest również zlitowaniem się nad własnym sumieniem. Pełni empatii i współczucia ludzie zawsze odczuwają udrękę, gdy zamkną oczy na ból innych i nie niosą pomocy. W filmie, stary sędzia pyta Valentine, dlaczego uratowała psa:

„Dlaczego zabrała Pani Ritę do domu?" – pyta sędzia.
„Przejechałam go, odniósł rany i krwawił" - odpowiada dziewczyna.
„Gdyby mu Pani nie pomogła, miałaby wyrzuty sumienia i widywała w snach rannego psa" - ciągnie sędzia.
„Tak" – odpowiada dziewczyna.
„Więc dla kogo go Pani uratowała?" – pyta sędzia.

Być może pod wpływem ostatniej sprawy, sędziego zaczyna interesować prawda. W oczach Valentine podsłuchiwanie jest naruszeniem prywatności. Sędzia oczywiście zdaje sobie z tego sprawę, ale ma swoje powody, aby to robić. Spędził niemal całe życie osądzając ludzi, ale zawsze miał trudności z utwierdzeniem się w przekonaniu, że jego wyroki były sprawiedliwe. Strony robiły bowiem zazwyczaj wszystko, aby ukryć prawdę. Tylko podsłuchiwanie jest sposobem odkrycia pełnej prawdy. Przed spotkaniem z Valentine sędzia uważa, że podsłuchiwanie jest czynem sprawiedliwym, mimo że nielegalnym.
1 2
Zobacz także
Komentarze
Polecamy
China Radio International.CRI. All Rights Reserved.
16A Shijingshan Road, Beijing, China